Asamblaż „Nie ma ich, nigdy nie było (Pogoń)”
search
  • Asamblaż „Nie ma ich, nigdy nie było (Pogoń)”

Asamblaż „Nie ma ich, nigdy nie było (Pogoń)”

800,00 zł
Brutto
Ilość

 

Zasady dostawy

Kolaż wycinany ręcznie

Papier 18,5 x 21,5 cm (na kartonie 40 x 29,7 cm)

Sprzedawany bez ramki, podpisany, certyfikat autentyczności

 

Ilustracja do wiersza „Pogoń”

(część cyklu ilustrującego poezję Wisławy Szymborskiej)

 

---

Wiem, że powita mnie cisza, a jednak.

Nie wrzawa, nie fanfary, nie poklask, a jednak.

Ani dzwony na trwogę, ani sama trwoga.

 

Nie liczę nawet na listeczek suchy,

cóż mówić o pałacach srebrnych i ogrodach,

czcigodnych starcach, sprawiedliwych prawach,

mądrości w kulach z kryształu, a jednak.

 

Rozumiem, że nie po to chodzę po Księżycu,

żeby szukać pierścionków, pogubionych wstążek.

Oni wszystko zawczasu zabierają z sobą.

 

Niczego, co by mogło świadczyć, że.

śmieci, gratów, obierków, szpargałów, okruszyn,

odłamków, wiórków, stłuczków, ochłapów, rupieci.

 

Ja, naturalnie, schylam się tylko po kamyk,

z którego nie odczytam, dokąd się udali.

Nie lubią mi zostawiać znaku.

Są niezrównani w sztuce zacierania śladów.

 

Od wieków znam ich talent do znikania w porę

ich boską nieuchwytność za rogi, za ogon,

za rąbek szatki rozdętej w odlocie.

Nigdy im włos nie spadnie z głowy, abym miał.

 

Wszędzie o myśl chytrzejsi niż ja sam,

zawsze o krok przede mną, nim dobiegnąć zdążę,

wystawiany szyderczo na trudy pierwszeństwa.

 

Nie ma ich, nigdy nie było, a jednak

muszę to sobie raz po raz powtarzać,

starać się nie być dzieckiem, któremu się zdaje.

 

A po to mi spod stóp tak nagle uskoczyło,

nie uskoczyło daleko, bo przydeptane upadło,

i choć wyrywa się jeszcze

i wydaje ze siebie przeciągłe milczenie,

to tylko cień, zbyt znany, bym, czuł się u celu. 

Kolażka
AA008
Komentarze (0)
Na razie nie dodano żadnej recenzji.